MUSIC

środa, 16 października 2013

3. ,, Wypadek na wf ''


Notka krótka, ale nie dawno wróciłam ze szkoły i nie mam czasu na dłuższe pisanie. Lepszą napiszę w sobotę bo będę cały dzień w domu. Pozdrawiam :)






Stała obok latarni wyczekując przyjaciółek. Wyszła trochę za wcześnie, żałowała tego bo teraz musiała tam stać, a było chłodno. Po niespełna 5 minutach wypatrzyła znajome sylwetki. Pomachały w jej stronę po czym ona uczyniła tak samo. Gdy były wystarczająco blisko to uściskały się na przywitanie i dały sobie buziaka w policzek.
-Ohayo Hina-chan. Powiedziały równocześnie dziewczyny z uśmiechem.

-Witajcie. Również się uśmiechając dodała -Wiecie może która godzina?

-Już ci mówię. Ino spojrzała na komórkę. -Jest 7.45.

-Mamy 15 minut! Nie zdążymy! Wykrzyczała Haruno.

-A myślisz, że przez kogo?! Hmm? Nachyliła się nad nią blondwłosa.

-Nie zwalaj tego na mnie!

-Nie trzeba było się tak długo szykować!

-Ja przynajmniej o siebie dbam! Skakały sobie do gardeł, Hinata próbowała uspokoić przyjaciółki.

-Hej, hej, przestańcie. Lepiej już chodźmy.

-Lepiej pobiegnijmy. Poprawiła ją różowowłosa. Jak powiedziała tak zrobiły i po 10 minutach były już pod szkołą. Głośno dysząc i ciężko sapiąc wszystkie trzy oparły się o mur szkoły.

-Co jest? WF jest dopiero za 5 minut. Rzucił z uśmiechem Kiba i poszedł.

-Specjalnie to powiedział..

-A niech go...lubi nas denerwować..wycedziła Sakura.

-Nie lubicie zajęć fizycznych? Zapytała zaskoczona Hinata.

-Nie tyle co nie lubimy, ale nie przepadamy. Wytłumaczyła Ino.

-A ty..lubisz? Zielone oczy z ciekawością wpatrywały się w granatowowłosą.

-Tak, bardzo.

-To chyba jako jedyna z dziewczyn. Zaśmiała się niebieskooka. Po czym niespodziewanie zadzwonił dzwonek. Wraz z resztą klasy udały się do szatni. Jak się okazało w tej szkole dziewczyny mają wf razem z chłopakami, w dawnej szkole Hinata tak nie miała więc bardzo ją to onieśmieliło. Na sali pojawiła się jako ostatnia. Każdy był ustawiony na zbiórce, kiedy zobaczyli w za dużej fioletowej bluzce, dość szerokich i krótkich, ale nie na tyle, aby zasłoniła je bluzka, w ciemno-szarym kolorze spodniach. Do tego miała białe, wysokie trampki. Włosy spięte w niestaranny kok dodawały jej uroku. Wyglądała tak uroczo, jak małe dziecko, które dopiero co wyszło z piaskownicy. Wstąpiła w rząd. Nauczyciel wf-sensei Gai, postanowił, że skoro to ich pierwszy wf to zrobi im niespodziankę i zagrają dziewczyny na chłopaków w kosza. Oczywiście każdy zaczął coś mruczeć pod nosem, a zwłaszcza niezadowolona z tego pomysłu żeńska część klasy. Jako, że miały one małe szanse na zwycięstwo, jak nie zerowe, to sensei Gai pozwolił im zaczynać jako pierwsze. Jako 1 przy piłce znalazła się Haruno, która kryta przez Naruto zwinnie podała do Ino. Ta zgrabnie łapiąc piłkę znalazła się przed Sai’em, postanowiła podać do nabiegającej Hinaty, jednak za nią biegł Sasuke, zaryzykowała. Hyuga dostała w wyskoku piłkę i precyzyjnie rzuciła w stronę kosza. Piłka zrobiła parę kółek po poręczy po czym wpadła do środka. Cała klasa zaczęła im klaskać, a zaskoczeni chłopcy wpatrywali się w niezwykłą trójce. Teraz był kontraatak chłopców. To ostatnie zagranie zrobiło na nich duże wrażenie jak i poddenerwowało troszeczkę. Postanowili im nie odpuszczać, nawet jeśli są to kobiety. W mgnieniu oka z piłką znalazł się Kiba. Stał na przeciwko Karin, która nie miała zamiaru go przepuścić, więc on podał do Shikamaru, ale ten leniwie odegrał piłkę do Naruto. Chłopak łapiąc ją chciał zrobić wsad, ale szybka interwencja Sakury nie pozwoliła mu na to i musiał odegrać piłkę do biegnącego niedaleko Uchihy. Podanie dosięgło celu. Sasuke kozłując wprost na Hinatę wyskoczył przed nią, ale ona zrobiła to samo. Wypuścił piłkę z dłoni która została zablokowana przez granatowowłosą. Został w tyle nie wiedząc co zrobić, obserwowany przez wyraźnie zdziwionych przyjaciół. Hinata szybko dostała piłkę, kozłowała ją długo nie widząc nikogo przed sobą. Robiła już dwutakt kiedy poczuła mocne popchnięcie. Zdążyła się obrócić parę razy w powietrzu zanim upadła. Poturbowana poleciała trochę daleko przy czym uderzyła się głową o znajdującą się za nią ścianę. Niemal natychmiast znaleźli się przy niej wszyscy wraz z nauczycielem. Niedaleko nich stał zdezorientowany Uchiha.

-Hinata nic ci nie jest?! Gai próbował ją podnieść niestety na nic się to nie zdało.

-Nie mogę wstać. Wszystko mnie b-boli. Wymamrotała ze łzami w oczach, które po chwili pociekły po jej bladych policzkach. Chłopcy widząc to zakłopotali się.

-Naruto! Leć po pielęgniarkę! Rozkazał Gai.

-Jasne! I bez sprzeciwu rzucił się do drzwi. Po chwili już go nie było. Rozwścieczony sensei wstał i podszedł do Sasuke, a Kibie rozkazał wziąć poszkodowaną na ręce.

-Chłopie co ty sobie myślałeś?! Wydarł się co było rzadko spotykane.

-Co ja zrobiłem? Stał i ze spokojem odpowiadał.

-Nie udawaj głupiego?! Każdy widział, że to ty! Biegłeś za nią i specjalnie pchnąłeś ją z całej siły w plecy podkładając przy tym nogę! Podniósł groźnie rękę. Uchiha patrząc najpierw na Gai’a po chwili wzrokiem powędrował na łkającą dziewczynę. W okół niej bacznie stały Haruno i Ino.

-Nie chciałem jej zrobić krzywdy. Odparł dalej opanowany.

-Najwidoczniej chciałeś! Jest cała potłuczona, może nawet połamana! Nie widzisz, że jest delikatna?! Przecież to nie Naruto!

-Wiem! Przecież gadam, że nie chciałem jej zrobić krzywdy! Jak mam jej to wynagrodzić?!

-Hmm..pogadaj z Hinatą, a nie ze mną.

-Zaraz nie wytrzymam. Podszedł wolnym krokiem do dziewczyny. Dalej trzymana przez Kibę, wpatrywała się w niego. Tłum na około niej ustąpił miejsca Sasuke.

-Hej..

Obdarowała go spojrzeniem pełnym rozczarowania.

-Chciałem cię przeprosić, może mogę ci to jakoś wynagrodzić? Patrzył na nią ciekaw odpowiedzi.

-Nie ma takiej potrzeby. Odparła wtulając się w Kibę. Była lekko wystraszona po tym co zrobił jej Sasuke. Bała się go.

-Skoro tak to ja zaproponuję. Lawendowe perełki wpatrywały się w niego.

4 komentarze:

  1. Sasuke ty brutalu... żeby tak potraktować biedną Hinate... :( czekałam na ten rozdział z upragnieniem i się w końcu doczekałam!!!! ( bycie cierpliwym popłaca =^.^=) ciekawe co Sasuke-kun wymyśli na przeprosiny... Hhhhmmmm nie mam pojęcia. Czekam na nexta kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za kom. ;*
    Hehe cieszę się, że się podobało :D Następna notka będzie dodana do tego bloga w sobotę --> http://magdatrybuna.blogspot.com/, a do tego raczej w niedzielę :D ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem że pewnie masz mało czasu i wgl ale zżera mnie ciekawość co będzie dalej... A notka miała być w niedziele ale jak nie masz czasu to spx. Tylko prosze dpdaj ją jak najszybciej w miare swoich możliwości :D jak co to wytrzymam dłużej... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde wiem. Ja tak piszę, że bd wtedy i wg, a potem się okazuje, że nie bo coś tam różne pierdoły mam ba głowie. Późno wracam że szkoły. Mam karę na kompa będę ba nim dopiero w sobotę, na tel mi sie trudno piszę. Przepraszam postaram się ją dać w tęn weekend ;((((( wstyd mi..

    OdpowiedzUsuń