MUSIC

czwartek, 14 listopada 2013

5. ,, Zapominalska..''

Wstała z uśmiechem na twarzy. W głowie cały czas miała myśli dotyczące pewnego szatyna. Do późna w nocy nie umiała przez niego zasnąć. Męczyła się, aż do drugiej, nie mogąc się przestać wiercić. Ostatni raz miała tak, gdy była pierwszy raz na dworze z Akinorim. Sapnęła leniwie po czym podniosła się do pozycji siedzącej. Była podekscytowana jak małe dziecko na widok karuzeli. Cieszyła się, że dzisiaj także ujrzy Sasuke. Była pewna, że zawrócił jej w głowie, a może w sercu? Odsłoniła żaluzję. Spodziewała się ciepłych promieni słońca, jednak gdy podniosła rolety zaskoczył ją widok ciemnych, ciężkich wiszących chmur nad miastem, ruszające się drzewa, które wyglądały jakby miały się zaraz wywrócić i kałuże zatapiające całe ulice. Zadrżała na ten widok. Kiedyś lubiła taką pogodę, ale ostatnio do gustu przypadł jej cieplejszy klimat. W końcu postanowiła wziąć się za siebie. Po kilkunastu minutach była już gotowa. Rozglądnęła się po pokoju, aby się upewnić czy niczego nie zapomniała. Wyglądało na to, że wszystko ma, więc udała się do szkoły. W połowie drogi dopiero zorientowała się, że czegoś jej brakuję. Dokładniej to przypomniał jej o tym chłodny wiatr. Była to niezbędna na taką pogodę bluza. Szła trzęsąc się jak głupia. Jedną ręką niezgrabnie trzymała parasol. Cała przemoknięta doszła do szkoły. Niemalże od razu naskoczyły na nią przyjaciółki.

-Hina-chan! Ale przemokłaś! Zawołała w jej stronę blond włosa piękność.

-Dokładnie, nie masz bluzy, albo czegoś czym mogłabyś się ogrzać? Zapytała Sakura. Hinata spojrzała na nią spod byka.

-G-gdybym m-miała to już d-dawno bym za-założyła. Cała się trzęsła, miała sine wargi, które nieustannie drżały. Ręce zimne jak lód błądziły po ciele dziewczyny poszukując kieszeni niestety bezskutecznie. Nagle obok nich z grupką przyjaciół zjawił się Uchiha. Hinacie zrobiło się gorąco, ale w środku..

-Siema. Wszyscy przywitali się z dziewczynami, przytulając się, nawet sam Sasuke.

-Cześć. Zerknął na zmarzniętą Hyugę. Przeleciał ją wzrokiem od dołu do góry. Bez zastanowienia, ściągnął bluzę, którą miał na mundurku i wręczył ją dziewczynie. Wpatrywała się w niego jak zahipnotyzowana.

-S-Sasuke-kun? C-co ty..? Nie była pewna czy wyciągnąć rękę po nią czy lepiej nie, jednak była taka mokra i było jej tak zimno, że to było silniejsze od niej. Niepewnie chwyciła za bluzę.

-Śmiało. Nakazał jej po czym wręczył jej ją.

-Nie! No co ty Hinata. Chyba nie chcesz jej ubrać na mokrą bluzkę, hmm? Powiedziała Ino, dziewczyna spojrzała na nią zaskoczona.

-Chodź. Pociągnęła Hyugę za rękę prowadząc do damskiej toalety.

-Co one..? Chłopcy spoglądali za nimi. Nie musieli czekać długo bo zaraz pojawiły się ponownie.

-Czyż nie wygląda uroczo? Blondynka uśmiechnęła się zadowolona. Wskazała dłonią na stojącą za nią granatowowłosą, po czym odsunęła się. Miała rację. Hinata wyglądała baaardzo słodko i można nawet rzec, że niewinnie? A mianowicie.. O wiele za duża, czarna bluza chłopaka, wisiała na drobnej osóbce. Dziewczyna niemal się w niej topiła. Zasłaniała przy tym jej spódniczkę jak i zgrabne uda.
-Rzeczywiście uroczo. Uśmiechnęła się różowowłosa.

-Żeby tylko..Wyszeptał lekko zarumieniony Naruto. Oczywiście zaraz dostał od Sakury.

-Ajć! A to za co?!

-Nie zaczynaj. Nieszczery uśmieszek witał na jej promiennej twarzy. Ten jedynie mruknął i raz jeszcze pomasował sobie bolące miejsce na głowie.

-To..to trochę krępujące..Rumieniła się Hyuga.
-No! Chłopcy rozejść się! Śmiała się delikatnie Ino i odganiała ich.

-Oj no pozwólcie nam jeszcze chwilkę popatrzeć. Powiedział na żarty Kiba.
-Ja ci już dam popatrzeć. Podszedł do niego z lekkim uśmiechem Uchiha.

-Hmm? Czy ja dobrze usłyszałam? Obie przyjaciółki spojrzały na siebie, a zaraz na chłopaka. Hinata także..

-Oh no pozwól. Kiba dalej swoje. Niespodziewanie jeden z uczniów właśnie przeszedł obok Hyugi, widząc ją powiedział:

-A ona nie ma spódniczki! Jednym ruchem ręki podniósł jej bluzę wraz z...właśnie spódniczką. Różowe, koronkowe majtki ujrzały światło dzienne.

-Aaa! Głośny pisk rozległ się po szkole.

-Jakie upokorzenie! Dodała czerwona jak burak granatowowłosa po czym pobiegła do toalety, za nią udały się Sakura jak i Ino.

-Czy..czy widzieliście to co ja? Zapytał Sai.

-Nie, ślepi jesteśmy. Skarcił go Shikamaru.

-Gdy tylko Neji się o tym dowie to tamten koleś umrze. Dopowiedział Choji. Wszyscy spojrzeli na objadającego się jak zwykle chipsami chłopaka.

-Zasłużył sobie. Hehe. Zerknął na odchodzącego ucznia, Naruto. Wkrótce zadzwonił dzwonek. Jako pierwszą lekcję mieli matematykę z sensei'em Iruką. Na początku lekcji:

-Wymieńcie mi kogo nie ma. Nakazał nauczyciel. Wstał Kiba i zaczął mówić:

-Nie ma Sakury, Ino i Hinaty, ale zaraz powinny przyjść bo poszły do kibla. Powiedział na luzie.

-Eh..jak zwykle niewychowany. Szepnął sam do siebie. Chłopak usiadł i tak jak rzekł po chwili otworzyły się drzwi do sali. Stały w nich trzy przyjaciółki.

-Przepraszamy za spóźnienie. Kiwnęła w geście przeprosin Ino. Każda udała się na swoje miejsce. Różowo jak i blond włosa usiadły razem przy ścianie, a Hinata koło okna z Sasuke. Iruka odprowadził je wzrokiem, zatrzymał się jednak na Hyudzę.

-Em, panno Hyuga.

-Hai? Odwróciła się niepewnie.

-Strój szkolny zobowiązuje do mundurków szkolnych, a nie..bluz.

-J-ja wiem, a-ale cała zmokłam i-i było mi zimno..Próbowała jakoś wybrnąć z tej sytuacji.

-Dobrze, rozumiem, nie musisz się już tłumaczyć, usiądź. Odetchnęła. Nie wie co by zrobiła gdyby kazał jej ściągnąć bluzę w końcu nic pod nią nie miała. W duchu szalała ze szczęścia.

-No dobrze, otwórzcie podręczniki na stronie 54..
Lekcje dłużyły się wszystkim niemiłosiernie no, ale cóż się dziwić w końcu to piątek, nic dziwnego, że czas w szkole wolniej leci..w końcu ostatnia lekcja, była to fizyka z dyrektorką i zamiast uważać Hinata zupełnie odpłynęła w swój świat. Rozmyślała nad wszystkim dogłębnie się nad czymś zastanawiając. Nie musiała uważać, fizykę miała w małym palcu. Teraz była zajęta sprawą, która drażni ją już od samego rana. A mianowicie dziwne zachowanie Uchihy. Wczoraj kiedy był u niej, rozmawiali ze sobą jakby się znali dobre parę lat, a dzisiaj nie odezwał się do niej nawet słówkiem. Może mu wstyd ze mną rozmawiać? Zamartwiała się. Doszła do wniosku, że po lekcjach do niego podejdzie i spróbuję wyjaśnić sprawę.
Nareszcie koniec. Wszystkie osoby z klasy rzuciły się do drzwi jak na mięso. Cieszyli się weekendem. Aktualnie Hinata szła szkolnym korytarzem do szatni. Dalej miała na sobie bluzę chłopaka jak i zazdrosne spojrzenia dziewczyn. Hyuga wiedziała, że już od pierwszego dnia w tej szkole narobiła sobie wrogów, ale nie rozumiała dlaczego, czyżby powodem tego był Sasuke? Żałowała, że jako ostatnia opuściła salę, teraz nie ma szans, że znajdzie szatyna. Zrezygnowana, zmieniła obuwie i opuściła mury szkoły. Postanowiła, że bluzę odda jutro zaraz jak zobaczy chłopaka. Przekroczyła bramę ze znakiem rozpoznawalnym w całym mieście i to co za nią zobaczyła zaskoczyło ją pozytywnie. Czekał tam. Czekał, aż jej nie spotkał. Zerknął na nią po czym gestem głowy wskazał jej, aby razem udali się do apartamentu dziewczyny. Odeszli w ciszy.

7 komentarzy:

  1. Yataaaaaaa w kińcu :D Hinata ma fajne majtki nie ma co :p wiem że dopiero niedawno dodałaś ale kiedy można by sie spodziewać nowej notki i na kt blogu?? A wgl żecze ci weny i dużooooooo.... czasu do pisania notek :*

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe :D a no od DZISIAJ TAK OD DZISIAJ! :D można się spodziewać notki codziennie bo problemu z ocenami nie mam + za niedługo święta, więc se daję powoli labę co pozwoli mi na częstsze pisanie <333 hmm teraz raczej dodam na tamtego bloga ;* dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba to opowiadanie. Ogólnie lubie parę SasuHina. Czekam z niecierpliwością na następną nocie.
    PS Jakbyś miała czas i chęci to wstsąp na mojego bloga. http://rodzenstwo-uchiha-w-szkole.blogspot.com/ dopiero zaczynam .

    OdpowiedzUsuń
  4. No no. Hinata jest przeurocza a Sasuke- mrau <3
    Lubię jak tak są opisywani, jakoś tak właśnie ich Sobie wyobrażam;) Tak się zastanawiam, czy dodałam Twojego bloga na moją stronę? Zawsze zapominam o najważniejszym, ten tytuł tej notki jest normalnie o mnie ;p
    Jak nie to już dodaję, a no i u mnie nowa notka. Poza tym byłabym ogromnie wdzięczna, jakbyś powiadamiała mnie o nowych notkach. Mój adres e-mail jest na stronie mojego bloga. Nie będę Ci tu spamować.
    Pozdrawiam i czekam na kolejną notkę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, chyba masz w opisie mój 1 blog, a tego nie, nie jestem pewna ;) Byłoby mi niezmiernie miło, gdybyś mnie dodała, ale oczywiście nie musisz tego robić :D :*
      Jasne, będę Cię powiadamiać ^^. Również pozdrawiam :)

      Usuń