MUSIC

piątek, 27 grudnia 2013

7. ,,Udany wypad czy nie udany? ''

Jako, że była porannym ptaszkiem to jej oczy delikatnie otwarły się między godziną ósmą, a ósmą trzydzieści. Pomrugała nimi parę razy, aby obraz stał się bardziej widoczny, po czym niezgrabnie usiadła na łóżku. Cała górna część zresztą dolna także była pognieciona. Guziki w bluzce po odpinane, a kołnierzyk zagięty. Rozglądnęła się po pokoju, podrapała po głowie i chwiejnym krokiem ruszyła w stronę łazienki. Lekko podskoczyła kiedy zobaczyła się w lustrze. Do ręki chwyciła kosmyki potarganych i posklejanych włosów. Twarz miała dziwnie czerwoną i ogólnie czuła się jakoś niewyraźnie.

-Co ja robiłam przez sen? Zapytała samą siebie, nachylając się do lustra rozmasowując sobie policzki. Sięgnęła po szczotkę, która leżała na pralce i zaczęła rozczesywać włosy. No przynajmniej próbowała to zrobić. Samo czesanie zajęło jej przynajmniej pół godziny.

-Może powinnam obciąć włosy. Mówiła w złości szarpiąc się. Kiedy w końcu doprowadziła je do ładu, to postanowiła zabrać się za mycie zębów i podobnych porannych rzeczy.

-Do dzieła. Powiedziała i wzięła się do roboty. Musiała zmierzyć się z kremami, które cały czas wyślizgiwały się jej z rąk, perfumami, które nieustannie psikały, albo z kranem, który za nic w świecie nie chciał się zakręcić.

-Eeeh! Ten dzień chyba nie będzie należał do najciekawszych! Krzyknęła naprawiając zepsutą rurę pod zlewem. Nie szło, to po jej myśli, ale w kolejne pół godziny uporała się z tym. Wymęczona wstała z podłogi i z niedowierzaniem i wielkim gniewem ponownie zobaczyła się w lustrze z fryzurą dokładnie taką samą jak z rana.

-Aaaa! Pisnęła i wyszła z łazienki. -Poddaję się. Usiadła na łóżku po czym, zerknęła na zegarek. -Mam jeszcze sporo czasu, ogarnę to wszystko. Jednak teraz wstała i udała się do kuchni. Wypiła trochę soku, zjadła kawałek ciasta, który leżał na blacie i z powrotem wróciła do łazienki.

-Dobrze zostało mi jeszcze, rozczesanie się, może delikatnie pomaluję sobie rzęsy. Paznokcie też by się przydało. Wyczyszczenie łazienki, obiad już sobie daruję, cóż..to chyba wszystko. Więc zaczynam. Biegała po całym domu jak głupia. W jednej ręce trzymała lakier, a w drugiej szczotkę do kafelek, a w ustach tusz. Wyglądała komicznie. Odetchnęła głęboko, kiedy uporała się już ze wszystkim. Przetarła czoło i wzrok skierowała na zegar. Wskazywał godzinę za piętnaście dwunastą. Zostało jej siedem godzin do spotkania. Kiedy sobie, to uświadomiła, to zerwała się z ziemi jak oparzona i stanęła roztrzęsiona przed potężną szafą.

-No dobrze..zobaczymy kto wygra wojnę..ja czy czas..Otworzyła szafę, a jej oczom ukazała się po brzegi upchana szafa. -1:0 Dla ciebie..Zaczęła wszystko wyciągać i przymierzać. Nie potrafiła się zdecydować czy iść w sukience, spódniczce lub w spodniach. Nie wiedziała też w jakich kolorach się ubrać. Ze starymi znajomymi rzadko kiedy wychodziła, była zajęta nauką. Wczoraj do głowy wpadł jej głupi pomysł, aby się spotkać. Była chyba zbyt podekscytowana.

-Achh! I w co ja się wpakowałam..przydałaby się Ino albo Sakura. Mamrotała. Od kiedy poznała Sasuke i resztę, to zaczęła się zachowywać inaczej niż dotychczas. Bardziej jak normalna nastolatka niż jak elegancka kobieta w luksusowym apartamencie ojca. Stanęła teraz przed lustrem, a na jej twarzy pojawił się uśmiech zadowolenia. Nie dość, że jej zdaniem wyglądała dobrze co w jej przypadku nigdy nie pojawiła się taka myśl na swój temat, to jeszcze ubrała się idealnie na pogodę, która panowała za oknem.

-A teraz buty..Pasującej do ubioru pary szukała z piętnaście minut. W końcu zdecydowała się na wiązane, białe, niskie z wysoką podeszwą. Dostała je od taty wtedy kiedy szalała na nie moda. Nie chodziła w nich bo wydawały jej się nie wygodne i zupełnie nie pasowały do stylu dziewczyny. I przede wszystkim nie chciała wyglądać jak każdy. Chociaż i tak nikt jej nie dostrzegał. Ale teraz kiedy przestały być hitem, to postanowiła je ubrać pierwszy raz. Tata by się ucieszył.

-W końcu to 21 wiek, jak cię widzą tak cię piszą. Powiedziała do siebie, przeglądając się z niezdecydowaną miną w lustrze. -Niech będzie, idę w nich. Nalepka z tyłu butów ,,Vans'' błyszczała na niebiesko.


*****************************************

-No i w co ja się ubiorę?! Wykrzyczała niezadowolona Haruno. Na szczęście nikogo nie było w domu, bo zaraz by dostała ochrzan od rodziców za krzyczenie.

-Chyba tylko ja nie wiem w co się ubrać, echh! Stała na środku pokoju, a wokół niej leżały rozsypane ubrania. Wyjrzała za okno. Było gorąco. Termometr pokazywał 35 stopni. Zdziwiło ją to, gdyż minął już tydzień od rozpoczęcia roku szkolnego.

-Możliwe, że to ostatnia taka sobota, trzeba to wykorzystać. I zabrała się do roboty, czyli za ponowne dobieranie jak najlepszych ciuchów. Wszystko musiało pasować idealnie. Do makijażu, do naszykowanych butów i torebki. Przecież nie mogła sobie pozwolić, aby wyglądała przeciętnie. W dodatku najprawdopodobniej pójdą do jakiejś dobrej restauracji, mało tego, na mieście mogą spotkać sporą część znajomych. Nie wybaczyłaby sobie gdyby wiedziała, że nie zrobiłaby na nich wrażenia. Zdawała sobie sprawę z tego, że Ino pewnie wygląda jak ósmy cud świata. Nie mogła być gorsza.

-Dobra! Bluzkę już mam, teraz reszta..Po dziesięciu minutach szukania zapytała samą siebie.

-Która jest w ogóle godzina? Spojrzała na wiszący przed nią zegar, wyprostowała się i szepnęła.

-Za mało! Nie zdążę! Mam za mało czasu! Od teraz nie traciła ani sekundy dłużej. Na jej szczęście to się przydało i gdy zbliżała się godzina piętnasta, Sakura była już gotowa.

-Uff, a jednak wiedziałam, że dam radę. Z zadowoleniem spojrzała na siebie w lustrze. -Ciekawe co tam u reszty..


**********************************************

-Ohayo Tenten, co tam u ciebie? Mówiła szybko i niewyraźnie Ino.

-Wiesz co, dobrze, głaszczę kota, a co u ciebie? Mówiła wolno i raczej niczym nie przejęta.

-Koszmar! Nie wiem jak się ubrać! Nie wspomnę już o pomalowaniu się!

-Ajć! Nie wrzeszcz mi do ucha! Odsunęła słuchawkę brązowowłosa.

-No przepraszam, ale zaraz nie wytrzymam!

-Wiesz, nie powinnaś się, aż tak przejmować. Masz jeszcze z trzy godziny. Spokojnie.

-A ty jesteś już gotowa, że tak mówisz?

-No co ty. Na ostatnią chwilę pewnie będę wszystko robić. Hehe.

-Poważnie? Ale wiesz, że idziemy do restauracji i na dodatek możemy spotkać chłopaków na mieście?

-Co?!?! Tenten zerwała się jak dzika z wygodnej kanapy.

-To co słyszałaś. Dla tego ja tak świruję!

-Ja-ja nie miałam pojęcia..

-Teraz już wiesz, więc szykuj się! Widzimy się za niedługo! Rozłączam się.

-No jasne..cześć.

-Aaaaaaaaa! Pisnęła i poleciała do pokoju.

-Tenten coś się stało!? Zawołał ojciec dziewczyny.

-Nie nic!

-Na pewno? Zapytała się matka.

-Tak, mam tylko mały problem, nie przejmujcie się!

-Och..No dobrze..Odpowiedziała.

-A! I wychodzę o 18.30!

-Gdzie niby?!

-Z dziewczynami!

-Niech będzie..

-Jeny i co ja teraz zrobię?! Mówiła głośnym szeptem. -A co jeśli spotkamy Nej'ego?! Co wtedy?! Masakra..te niespełna trzy godziny muszą mi wystarczyć...


*************************************

-No to gdzie się spotykamy? Niski głos przemówił do telefonu.

-Może w parku? Stamtąd jest najbliżej do alei.

-No niech będzie. A o, której?

-Nie wiem, może o 19?

-Po co tak wcześnie jak spotkanie jest o 22.30?

-Myślałem, że jeszcze wpadniemy po niektórych chłopaków za nim pójdziemy do reszty..

-Dobry pomysł Naruto. No to okej, o 19 w parku.

-No cześć.

-Na razie. Odrzucił telefon na łóżko i sięgnął po pilot, włączając telewizor. Podgłośnił, kiedy zobaczył, że chodzi o sprawę w, którą jest poniekąd zamieszany. Nie mógł uwierzyć w to co usłyszał i zobaczył. Najgorsze jest to, że on jak i reszta jego towarzyszy mają niemały problem. Poprawił sobie humor zdając sobie sprawę z tego, że jego wrogowie, też mają kłopoty.

-Nieźle..Tajemniczy uśmiech pojawił się na jego twarzy.


*********************************************

Dochodziła godzina spotkania. Jako pierwsza na miejscu pojawiła się Tenten. Niecierpliwie patrzyła na zegarek. Powoli zbliżała się dziewiętnasta. Energicznie rozglądała się po okolicy wyszukując przyjaciółek. W sumie to dwóch. Z Hinatą miała się spotkać pierwszy raz. Słyszała o niej tylko od Nej'ego i dziewczyn. Jedynie wczoraj na chacie chwilę popisały, ale głównie cały wypad wymyśliły Ino i Sakura.

-Noo ruszcie się. Jak na rozkaz zaraz po tych słowach zauważyła idące dwie sylwetki. Od razu je rozpoznała. -Saakura-chan! Ino-chan! Pomachała im ręką i podeszła trochę.

-Witaj Tenten. Powiedziała Sakura.

-Cześć. Dopowiedziała Ino.

-Witajcie. Była rozpromieniona.

-Długo czekasz?

-Nie, chwilę. Spojrzała w zielone oczy Haruno.

-Nie ma jeszcze Hinaty. Yamanaka popatrzyła się w stronę z, której prawdopodobnie miała przyjść.

-Racja. Zaczekajmy na nią chwilę, może czegoś zapomniała. Zaproponowała Tenten.

-Nie, już ją widać. Uśmiechnęła się zielonooka.

-O-ohayo. W-wybaczcie mi moje spóźnienie. Ukłoniła się delikatnie.

-Ależ nic się nie stało. Swoją drogą pięknie wyglądasz. Sakura oparła rękę o bark przyjaciółki. Hyuga spojrzała na nią zaskoczona.

-A-arigato. Wy również w-wyglądacie zniewalająco. Spojrzała na nie.

-Cześć. Nagle podeszła do niej wyższa znajoma, wyciągając w jej stronę rękę.

-Jestem Tenten przyjaciółka Nej'ego.

-Taa..przyjaciółką. Zaśmiały się Ino i Haruno.

-O, ym, witaj. Hi-Hinata Hyuga, miło mi. Mówiła cicho, nieśmiało wyciągnęła zimną dłoń. Tenten uściskała ją.

-Haha, zamknijcie się. Myślę, że się zaprzyjaźnimy. Uśmiech nie schodził z jej twarzy.

-T-ak, ja też..

-Dobrze, więc gdzie teraz idziemy? Zapytała Sakura.

-Słyszałam, że miałyśmy udać się do resta-

-Wybacz Tenten, że ci przerwę, ale wpadłam na genialny pomysł idąc tu. Pomyślałam, że może udamy się do galerii coś przegryźć, pooglądać ciuchy, może do kina, a następnie do klubu zaraz koło alei pod Konohą 13.

-Co? Gdzie to jest? Pierwsze słyszę. Dopytywała się brązowowłosa.

-Ja i Sakura często tam chodzimy. Zapewne nigdy tam nie byłaś bo otwierają dopiero o 22.15. Jednym zdaniem jest to klub dla lubiących zabawę. Wytłumaczyła jej blond włosa piękność.

-Oo rozumiem. No możemy tam wpaść. Uśmiechnęła się.

-T-to chyba nie w moim stylu...Wszystkie oczy skierowały się na granatowowłosą.

-Oj przestań. Będzie fajnie, zabawimy się. Odprężysz się. Namawiała ją Ino.

-Hmm..brzmi nieźle..

-No widzisz. To co? Ruszamy! Tenten poszła pierwsza.

-Em..Tenten do galerii w lewo. Wskazała blondynka.

-No to ruszamy! Zmieniła kierunek. Reszta paczki zaczęła po cichu się śmiać. Za to brązowooka z przodu szła cała czerwona i myślała, że zaraz spali się ze wstydu. Wszystko wskazywało na to, że będzie fajna zabawa mimo tego poranku u każdej z dziewczyn..


******************************************

Nagle zza horyzontu spostrzegł znajomą sylwetkę. Nie mógł stwierdzić dokładnie czy to osoba o, której myśli bo promienie zachodzącego światła niemiłosiernie o sobie przypominały nie pozwalając patrzeć w swoją stronę. Dopiero, kiedy prawdopodobnie znajoma postać podeszła na tyle blisko, że dało się na nią spojrzeć nie dostając jasnym światłem po oczach Sasuke mógł stwierdzić, że na przeciwko niego znajduję się nie kto inny tylko Naruto.

-Nie musiałem na ciebie długo czekać. Odparł jakby zaspany.

-Nie tym razem. Uśmiechnął się jednak nie ukazując swoich białych jak śnieg zębów.

-To teraz po Kibe? Zapytał.

-Taa. Ruszyli w stronę posiadłości przyjaciela.

-Myślisz, że będzie? Blondyn spojrzał na chłopaka.

-Czemu miałoby go nie być? Odpowiedział pytaniem na pytanie.

-Tak tylko pytam..

-Myślę, że będzie. Odparł smętnie.

-Hmm? Uzumaki spojrzał na niego zdziwiony. -Co ty taki przybity dzisiaj?

-Tak jak zawsze. Zrobił balona po czym biała guma pękła przylepiając mu się do ust.

-Czy ja wiem, bywało lepiej..Patrzył się na nieprzejętego niczym towarzysza.

-Nie przejmuj się mną. Nic mi nie jest. Teraz najważniejsza jest ta gówniana sytuacja w, której się znaleźliśmy.

-Z jednej strony masz rację, ale z drugiej Itachi i reszta też mają przesrane.

-I tu masz rację. Ciekawe co oni wykombinują. Robi się coraz ciekawiej..Tajemniczy uśmiech zawitał na jego bladej twarzy.

-Na pewno coś wymyślą..Naruto także uśmiechnął się dość cwaniacko.

-Kibie się to spodoba.

-No, od takich jak on lepiej trzymać się z daleka.

-Haha dokładnie.

-Hm..Shikamaru na pewno coś wymyśli.

-To chyba oczywiste.

-Jak najbardziej. A Sai skombinuję nam jak najlepszy towar.

-Jak zawsze.

-Dobra zbliżamy się. Teraz powaga, jego mama na pewno jest w domu, a ona to zawsze coś wyczuję. Wchodzimy tylko na chwilę, jasne?

-Jak słońce.

-I tak ma być. Po zapukaniu do drzwi i chwili czekania, w końcu ktoś otworzył.

-Ach to wy chłopcy! Ich oczom ukazała się mocno wymalowana matka Inuzuki.

-Witamy panią. Ukłonili się lekko. -Jest Kiba? Dodał Naruto.

-Tak, już go wołam. Uśmiechnięta zawołała chłopaka. -Kiba!

-Tak?

-Koledzy do ciebie!

-Już idę! W mgnieniu oka brązowowłosy pojawił się obok swojej matki.

-O cześć.

-Siema, masz czas? Zapytał Uchiha.

-Jasne. Szybko ubrał buty po czym wyszedł zamykając za sobą drzwi.

-Twoja mama wie, że idziesz?

-Nie musi wiedzieć. Naruto spojrzał na niego uważnie. -Nie jej życie.

-Co racja to racja. Powiedział.

-Więc co chcieliście?

-Widziałeś dzisiejsze fakty? Ja z Naruto gadałem o tym tuż przed wyjściem, omówiliśmy se to, ale czy ty wiesz o co chodzi?

-No jasne. Wy myślicie, że kim ja jestem? Uśmiechnął się z dziwnym wyrazem twarzy.

-Czyli nie musimy o tym z tobą rozmawiać.

-Ależ skąd.

-To gdzie teraz idziemy? Wtrącił się Naruto.

-Może po Sai'a? Zaproponował Kiba.

-Niech będzie. Powiedział Sasuke.


****************************************


-To był świetny pomysł, aby udać się do tej galerii. Jestem bardzo zadowolona! Powiedziała podekscytowana Tenten niosąc torby z zakupami.

-Ja także! Chyba jeszcze nigdy nie zrobiłam tak dobrych zakupów! Dodała Ino.

-Tak, myślę, że to był na-naprawdę dobry pomysł. Uśmiechnęła się delikatnie Hinata.

-Dobry? Był genialny! Pisnęła Sakura.

-To teraz do tego klubu? Tenten spojrzała na telefon. Godzina w nim była już późna. -Dochodzi 22. Spojrzała na przyjaciółki.

-Może trochę przyspieszymy kroku? Stąd tam jest trochę daleko. Powiedziała Haruno.

-Opłaca się? Brązowowłosa zadała trudne pytanie. Dziewczyny spojrzały po sobie.

-Oczywiście! Jak się bawimy to na całego! Krzyknęła wesoło blondyna.

-I tak trzymać! Zawołała zielonooka.

Myślałam, że spotkam dziś Sasuke-kun. No nic, mówi się trudno. Może jutro uda mi się go zobaczyć..teraz powinnam się odprężyć. 

-Co jest Hinata? Idziemy! Do rzeczywistości przywrócił ją głos Tenten.

-Oo-o tak, już idę! Potruchtała za przyjaciółkami. Po kilku minutach marszu dziewczyny zauważyły, że na dworze zrobiło się jeszcze ciemniej i zimniej. Na dodatek nie było nikogo kto w wyrazie potrzeby, by im pomógł.

-Troszkę się boję. Wyszeptała brązowooka. Rozglądnęła się po ciemniej uliczce na, której aktualnie się znajdowały.

-Nie ma czego. Zaraz dojdziemy..Ino próbowała uspokoić koleżankę, ale na marne, sama się trzęsła na widok tego miejsca. Postanowiły iść bliżej siebie i szybciej trzymając się za ręce.

-Chodzimy tu już nie wiadomo ile!. Która godzina?! Zapytała głośnym tonem Ino. Widać było, że się denerwuję jak i boi.

-Spokojnie Ino. Jest 22.45..Powiedziała cicho Sakura.


-No pięknie. Może jeszcze powiesz, że się zgubiłyśmy?!

-Zamknij się! Echh...

-Nie kłóćcie się! Wkroczyła Tenten. -Nie tego nam teraz trzeba!

-Cicho! S-słyszę kogoś..Hinata odeszła parę kroków.

-Hinata? Dziewczyny patrzyły na nią. -Nie oddalaj się! Podniosła głos brązowowłosa.

-Nic mi nie będzie. Zaraz wrócę. Po tych słowach zniknęła im z wzroku.

-Odważna jest.

-I to jak. Trzymajmy się razem, zaraz wróci. Zaproponowała Haruno.

-Dobrze..

********************************************

Koniec mojej notki! Mam nadzieję, że się spodoba! :D Gorąco pozdrawiam <3

19 komentarzy:

  1. Haaa PIERWSZA :D Boże kaj tą Hinate znowu wcieło... Tuuu wszędzie ciemno, koleżanki zrają w gacie ze strachu a ta se kansi biegnie O.o. Ciekawe kogo usłyszała...może SASUKE?!?! CHCIAŁA BYM :D hmmm ciekawi mnie sprawa bandy sasuke... Jak sie okaże że są w mafii to żyć nie umierać :D pozdrawiam i żecze dużo czasu i weny :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dobrze myślisz :D <3
      Niezmiernie dziękuję, również pozdrawiam! :**

      Usuń
  2. super notka czekam na kolejną

    szczęśliwego nowego roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna się już pisze :)
      Wzajemnie, trochę spóźnione XD :*

      Usuń
  3. Kiedy można sie spodziewać nowej notki ? I na kt blogu ? Nje moge sie już doczekać :D życzę weny i wgl buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co....najlepiej by było gdybyś wchodziła na moje dwa blogi co dwa-trzy dni, piszę wtedy kiedy mam wene w wtedy przeważnie też dodaję :D ostatnio coś mi idzie to ciężko XD ale wydaję mi się, że to właśnie dziś jest ten dzień i to właśnie dziś wieczorem będzie notka na moim 2 blogu! :D I dziękuję, również całuję <3

      Usuń
  4. Super notka ale czekam na nastempnom kiedy bendzie? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję, w tym tygodniu jeszcze! :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedy można spodziewać się kolejnej notki ? obiecałaś w tamtym tygodniu :D ale pewnie nie miałaś czasu więc ci to wybaczę xD
    ale na serio czekam na nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Och wiem :cccc
    Miałam, że tak do delikatnie ujmę ,,przesrane'' XD na kompa wbijam tylko na chwilkę bo mnie rodzice zaczęli kontrolować...nie mam pojęcia kiedy będzie następna notka :c ale NA PEWNO! W marcu, albo jeszcze w lutym :))

    OdpowiedzUsuń
  8. och w takim razie ci wybaczam ale ciekawość mnie zżera

    OdpowiedzUsuń
  9. Hah to jeszcze chwilkę musisz wytrzymać :D Do tamtego bloga już piszę to jak skończę to tu zacznę ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam i czekam kiedy nastempna nocia? :-P

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlaczego nie piszesz co ?
    Jakbys chciala to znalazlam bloga to mojej kolerzanki i chciala bym wiedziec czy ci sie podoba
    hinata-czy-to-ona.blogspot.com
    i oczywiscie serdecznie pozdrawiam mam nadzieje ze szybko wrucisz
    i przepraszam za bpedy ale z fona pisze

    OdpowiedzUsuń
  12. żądam noci wszystkie już przeczytałam po naście razy więc proszę wróć

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlaczego nie piszesz? Błagam pisz dalej

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam i czekam a notki brak no nic pora na 8 raz czytania twojego boga buraczki i dużo weny życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JUŻ SIĘ ZA NIEGO BIORĘ, PRZEPRASZAM! <333333 :(((

      Usuń